poniedziałek, 19 sierpnia 2013

NIVEA Nawilżający balsam pod prysznic – skóra normalna i sucha



W ramach Niebieskiej Rewolucji otrzymałam od NIVEA POLSKA do przetestowania nawilżający balsam do ciała przeznaczony dla skóry suchej i normalnej, zawierający morskie minerały. Balsam ten, wg producenta ma zapewnić uczucie jedwabiście miękkiej skóry. Bardzo się ucieszyłam z tego balsamu, z tego względu, że jako matka 10-miesięcznego, bardzo ruchliwego szkraba, dodatkowo z drugim szkrabem w brzuszku, mam niewiele czasu na codzienną pielęgnację mojej skóry. Balsam ten stosuje się w trakcie kąpieli, nakłada się go na umytą wcześniej skórę, odczekuje kilka sekund i spłukuje się nadmiar balsamu. Jak dla mnie jest to super produkt dla zabieganych osób, ja niestety często zapominałam lub po prostu nie miałam czasu na nałożenie balsamu nawilżającego po kąpieli, wiadomo zawsze trzeba było odczekać aż balsam się wchłonie, zajmowało to sporo czasu, a ja jednak wolę poświęcić czas mojemu dziecku, bo czas spędzony z dzieckiem to najlepsza inwestycja w jego przyszłość. Teraz dzięki balsamowi, którego nałożenie zajmuje dosłownie chwilę, moja skóra może liczyć na codzienną, regularną pielęgnację. Dodatkowo bardzo przypodobał mi się delikatny, subtelny zapach balsamu, który mnie relaksuje i sprawia, że kąpiel jest wyjątkowo przyjemna i połączona z aromatoterapią. Po 2 tygodniach stosowania uzależniłam się od tego zapachu, a wieczorna kąpiel stała się dla mnie przyjemnością. Może nie uzyskamy takiego poziomu nawilżenia jak przy stosowaniu zwykłego balsamu, ale biorąc pod uwagę, że zwykły balsam stosowałam raz w tygodniu, ze względu na brak czasu, to stosując balsam pod prysznic codziennie, moja skóra naprawdę jest zadbana, gładka, miła w dotyku. Balsam jest ponadto bardzo wydajny, łatwo się go aplikuje, a opakowanie zawiera aż 400 ml, więc wystarczy na dłużej. Według mnie jest to idealny balsam dla wszystkich zabieganych, którzy chcą zadbać o swoją skórę, a jednocześnie chcą mieć czas na inne sprawy.

Krótkie podsumowanie nawilżającego balsamu do ciała pod prysznic NIVEA

Zalety:
  • Szybki sposób na nawilżenie skóry
  • Delikatny, subtelny zapach
  • Duża wydajność
  • Łatwość aplikacji
  • Miłe zakończenie każdej kąpieli
Wady:
  • Nie nawilża aż tak dobrze jak zwykły balsam (biorąc pod uwagę pojedyncze użycie)
Ocena:
·         4,5/5



wtorek, 6 sierpnia 2013

Lato z brzuszkiem

To moje drugie lato z rzędu, które przyszło mi przetrwać w stanie błogosławionym, brzuszek wygląda podobnie, tylko lokatorzy się zmienili. Rok temu termin porodu miałam wyznaczony na 19 października, teraz mam termin na 6 listopada. W tym roku jest mi o tyle trudniej, że muszę się dodatkowo cały dzień zajmować wyjątkowo ruchliwym dziewięciomięsięcznym synkiem, który najchętniej spędzałby czas chodząc na dworze.
Upały nie są sprzymierzeńcami ciężarnych pań, ale nie mamy wyboru, więc trzeba znaleźć sposoby, by przetrwać te trudne chwile i spokojnie doczekać jesieni.

Oto moje sprawdzone sposoby przynoszące ulgę w upalne dni:
  • woda - w ciąży zwiększa się zapotrzebowanie organizmu na płyny, chociażby z tego względu, iż ich ilość w kobiecym organizmie wzrasta nawet o 5 l, głównie są to wody płodowe oraz zwiększona ilość krwi. Latem zapotrzebowanie na płyny wzrasta dodatkowo, najlepiej wypijać ich w ciągu dnia do 3 l. Gasić pragnienie można na różne sposoby, ja preferuję wodę, najlepiej z kostkami lodu, chociaż podobno najlepiej pragnienie gasi woda o temperaturze 15 stopni C. W upały bez butelki wody praktycznie nie wychodzę, nigdy nie wiadomo, czy akurat stojąc w kolejce w sklepie nie zrobi mi się słabo. Komu sama woda nie smakuje może dodać do niej odrobinę cytryny z miętą, ewentualnie można sięgnąć po inne napoje, pamiętajmy jednak, że soki owocowe zazwyczaj zawierają sporo cukru, więc sprawiają, że po ich wypiciu chce nam się jeszcze więcej pić
  • unikanie słońca - jak nie musimy, lepiej nie wychodźmy na słońce w godzinach 11-15, a jak już musimy to koniecznie posmarujmy się kremem z odpowiednio wysokim filtrem, ja obecnie stosuję krem mojego synka z filtrem 50. Jeżeli kochamy opalać się, to w ciąży najlepiej zrezygnujmy z tej przyjemności, albo chociażby ograniczmy ją do minimum. Nic się nie stanie jak podczas jednego lata nasza opalenizna nie będzie tak intensywna jak zawsze
  • przewiewne ubrania - zapewniają komfort i swobodę, tak ważną w życiu ciężarnej. Ważne, by ubrania umożliwiły naszej skórze oddychanie, idealne będą sukienki na ramiączkach. Niekiedy wskazane są ubrania opinające brzuch, np. w przypadku zagrożenia wystąpienia przepukliny pępkowej, tutaj idealnym rozwiązaniem mogą być specjalne majtki dobrze przytrzymujące brzuch, warto zainwestować w oddychającą bieliznę, mimo że jest nieco droższa
  • lekkostrawna dieta- nie ma nic gorszego niż dręczące zaparcia w ciąży, dlatego należy zadbać, by w naszej diecie nie zabrakło błonnika, latem korzystajmy z bogactwa świeżych warzyw i owoców, dzięki temu zapewnimy swemu maleństwu odpowiednią ilość witamin i składników mineralnych potrzebnych do rozwoju dziecka. Najlepiej jest jeść kilka mniejszych posiłków, unikać potraw tłustych, unikać słodyczy. Dzięki optymalnej diecie łatwiej nam będzie zrzucić zbędne kilogramy po ciąży i szybciej wrócimy do dawnej sylwetki
  • ograniczenie soli w diecie - sól zatrzymuje wodę w organizmie, może powodować obrzęki nóg, które w ciąży są szczególnie uciążliwe. w moim przypadku ograniczenie soli przyniosło sporą ulgę i praktycznie nie mam problemu z opuchniętymi nogami, na początku potrawy będą smakować dziwnie, ale na dłuższą metę łatwo się przyzwyczaić do nieco innego ich smaku, a organizm naprawdę to odczuje
  • wygodne obuwie - idealne na lato są wygodne szerokie sandały, najlepiej na płaskim obcasie, nie wyobrażam sobie chodzenia w innych butach, w końcu w ciąży nikt od nas nie wymaga, żebyśmy paradowały w szpilkach, więc dajmy naszym stopom trochę odpoczynku, a w szpilkach jeszcze się nachodzimy jako sexi mamy
  • basen - jak dla mnie jest to idealna forma aktywności w ciąży, pływanie przynosi sporą ulgę dla kręgosłupa, ochładza organizm, owszem można kąpać się również w jeziorze, ale pamiętajmy, że w ciąży jesteśmy bardziej narażone na różne intymne infekcje, w jeziorze może czyhać sporo bakterii, dlatego ja preferuję basen, tym bardziej, że pływając w nim nie jestem tak bardzo narażona na promienie słoneczne, jak to jest w przypadku odkrytych powierzchni wodnych
  • wieczorne spacery - najlepiej w towarzystwie partnera, świeże powietrze sprawi, że w nocy będziemy lepiej spały, a taki spacer dodatkowo bardzo odpręża i relaksuje. Przyszła mama potrzebuje sporej dawki dotlenienia się, a wieczorem zazwyczaj jest chłodniejsza temperatura, więc pokonując kolejne kilometry nie zmęczymy się tak bardzo jak podczas dnia
  • dobra lektura - skorzystajmy z ostatnich chwil, kiedy mamy dla siebie sporo czasu, po przyjściu na świat dziecka na początku przybędzie nam wiele nowych obowiązków i ciężko będzie znaleźć czas na ulubioną książkę, krzyżówkę, czy inną preferowaną formę rozrywki (np.masaż partnera). W ciąży zasługujemy na odrobinę przyjemności i zadbania o dobre samopoczucie, nie żałujmy sobie
  • popołudniowa drzemka - idealna na podładowanie akumulatorów i nabranie energii na dalszą część dnia, odpoczynek w czasie ciąży jest jak najbardziej wskazany, tym bardziej, że niektóre z nas mogą mieć problemy ze snem w nocy
  • dobry humor, uśmiech na twarzy - ciąża to niezaprzeczalnie piękny okres w życiu każdej kobiety, cieszmy się więc każdą chwilą, każdym kopnięciem maluszka, cieszmy się rosnącym brzuszkiem, bo mimo że czasami jest trudno, to pamiętajmy, że już niedługo na świecie pojawi się mała kruszynka, której uśmiech wynagrodzi nam wszystkie niedogodności ciążowe, kruszynka która diametralnie zmieni nasze życie, która wniesie w nasze domy dziecięcą radość, która pokaże nam co to znaczy kochać bezwarunkowo
Na koniec pamiętajmy, tak jak po każdym zachodzie słońca nastaje jego wschód, tak i po każdym lecie nadchodzi jesień. Jak dziecko przyjdzie na świat szybko zapomnimy o letnich uciążliwościach i zaczniemy nowy, piękniejszy rozdział naszego życia.


Notka napisana do konkursu firmy Beticco,
-link do regulaminu:  http://beticco-baby.blogspot.com/2013/07/konkurs.html
-link do Facebooka: https://www.facebook.com/BeticcoBaby
Walczę o nagrodę: Konik na biegunach!

piątek, 26 lipca 2013

CREATIVEMAGAZINE - wyprawka dla maluszka

Szykując wyprawkę dla mojego pierwszego dziecka spędziłam sporo czasu przeglądając internet i szukając informacji na temat tego, co i w jakich ilościach będzie mi potrzebne. Tak naprawdę nie miałam wtedy pojęcia o pielęgnacji dziecka, a ogrom produktów w sklepach mnie po prostu przytłaczał. W tym roku czeka mnie ponownie kompletowanie wyprawki, jest to o tyle trudne, że mając w domu 9-miesięcznego, bardzo żywego szkraba, nie mam zbyt wiele wolnego czasu, by poszukać tego, co będzie mi potrzebne. Z pomocą przyszedł  CreativeMagazine, który akurat przeprowadził akcję rozdania wyprawek dla maluszków. W paczce, którą otrzymałam znalazłam wszystkie potrzebne rzeczy, do pielęgnacji maluszka w pierwszych dniach jego życia, jak również w późniejszym okresie niemowlęcym. 

Sami przyznacie, że sporo tego tutaj się znalazło. Zacznijmy jednak od początku.

Pampers Sensitive -  chusteczki nawilżające z balsamem zawierającym specjalny wyciąg z rumianku i aloesu. Najważniejszymi cechami tego produktu, jest to, że są wyjątkowo delikatne i bezzapachowe, a więc idealne dla noworodka. Wyciąg z rumianku i aloesu przywraca skórze noworodka naturalny poziom pH znacznie szybciej niż bawełna po nasączeniu wodą. Nie wyobrażam sobie pielęgnacji maluszka bez użycia chusteczek nawilżających, gdziekolwiek nie jestem, takie chusteczki zawsze mam przy sobie, są idealne na brudne rączki, buźkę, są niezastąpione przy każdym przewijaniu. Opakowanie, które znalazło się w wyprawce jest bardzo podręczne, w szczególności na spacerach lub dłuższych wyprawach poza dom.



.
SUDOCREM - krem używany przez matki od wielu, wielu lat. Rewelacyjny w ochronie skóry niemowlęcia przed odpieluszkowym odparzeniem skóry, szybko i skutecznie łagodzący skutki różnych podrażnień skórnych, z dodatkowymi właściwościami antybakteryjnymi. Pielęgnując synka spotkałam się z różnymi tego typu kremami, ale wierna jestem Sudocremowi i na tym kremie skończyliśmy nasze eksperymenty, więc nie ulega wątpliwości, że Sudocrem posłuży mi przy codziennej pielęgnacji kolejnego maleństwa.




PHILIPS AVENT - smoczek wykonany jest z polieterosulfonu, niezawierającego bisfenolu (0% BPA). Smoczek jest przezroczysty i według producenta łatwo go utrzymać w czystości. Celem producenta było stworzenia smoczka, który będzie wspierał naturalny rozwój podniebienia maluszka. Wykonany z silikonu, jest bezzapachowy i bezsmakowy. Co do tego produktu, to mam spory dystans, jestem zwolenniczką bezsmoczkowego wychowywania dziecka, tyle się słyszy, że smoczek źle wpływa na zgryz. Synek nigdy smoczka nie dostał, nigdy nie było żadnych problemów, co prawda miał okres, że często brał palec do buzi i go ssał, ale okres ten trwał bardzo krótko. Również drugie dziecko chciałabym wychować bez smoczka, życie pokaże, czy tak się da.



EMOLIUM - emulsja do kąpieli stworzona specjalnie do ochrony delikatnej skóry noworodków. Posiada właściwości nawilżająco-natłuszczające, poprawia elastyczność skóry, pozytywnie wpływa na stan skóry maluszka. Kąpiel to bardzo ważny element pielęgnacji noworodka, skóra takiego maleństwa jest bardzo wrażliwa i wymaga wyjątkowej ochrony i takie jest zamierzenie producenta tego produktu. Bardzo często można natknąć się na próbki tej emulsji, miałam już z nią do czynienia pielęgnując synka i z tego co kojarzę emulsja była bardzo wydajna, niestety jest dosyć droga w porównaniu z innymi produktami do kąpieli, ale wiadomo za lepszą jakość trzeba więcej zapłacić.


































































PAMPERS NEW BABY - pieluszki stworzone specjalnie z myślą o noworodkach, miękkie, wyjątkowo chłonne, zawierają ochronny balsam z aloesem, warstwa chłonąca jest podwójna i ma zapewniać ochronę nawet przez 12 h, chociaż nie wyobrażam sobie, żeby noworodka w nocy nie przewijać. boki pieluszki są bardzo elastyczne, tak by jak najlepiej dopasować się do dziecka i zapewnić mu komfort. Pieluszek nigdy za wiele, jak tylko dziecko pojawi się w domu, zaczyna się jedna wielka przygoda z pieluchami, która będzie trwała bardzo długo. Marce Pampers jestem wierna od samego początku mojej przygody z macierzyństwem i jestem bardzo zadowolona z tej współpracy. Rzeczywiście nawet po całej nocy skóra synka jest należycie chroniona, nie ma problemów z odparzeniami, czy niechcianymi plamami. Raz na próbę kupiłam pieluszki Dada i co prawda ich chłonność była podobna, ale objętościowo są większe i bardziej odznaczają się pod ubraniami, co nie było jak dla mnie do zaakceptowania. 

































 PAMPERS Premium Care - według producenta są to najcieńsze i najsuchsze pieluszki. Również i te pieluszki mają elastyczne brzegi, by jak najlepiej dopasować się do kształtów dziecka, warstwa chłonna przypomina strukturę plastra miodu, by jeszcze skuteczniej wchłaniać siusiu, skóra dziecka jest chroniona przez specjalne paski, które kryją w sobie aloes.



 ZIAJA Krem do pielęgnacji dzieci i niemowląt, Kremowy olejek myjący dla dzieci na ciemieniuchę
Osobiście z tą marką spotkałam się dopiero niedawno, kupując synkowi żel do mycia zębów i z tego zakupu jestem bardzo zadowolona, więc tym bardziej chętnie wypróbuję również te produkty. Najbardziej intryguje mnie kremowy olejek myjący na ciemieniuchę, bo w przypadku synka długo z nią walczyliśmy i nawet specjalne preparaty nie pomagały, a najskuteczniejsza okazała się zwykła oliwka dla niemowląt. Opis produktów na pewno zachęca do ich wypróbowania.






































































W ten sposób dobrneliśmy już do końca naszej wyprawki, na pewno chętnie z niej skorzystamy jak tylko maluszek pojawi się na świecie, póki co mamy jeszcze 3 miesiące na skompletowanie reszty wyprawki. Bardzo dziękuję zespołowi CreativeMagazine za ten miły upominek.












czwartek, 13 czerwca 2013

BABY SWIMMER Dmuchany kołnierz do kąpieli niemowląt i dzieci

Dmuchany kołnierz do kąpieli niemowląt i dzieci BABY SWIMMER otrzymaliśmy w ramach testowania na portalu Familie.pl. Z przyjemnością zabraliśmy się za testowanie tego produktu, początkowo pewnie każdy rodzic będzie się zastanawiał, czy dziecko nie będzie protestowało przeciwko takiej „obroży” na szyi. Ja również bardzo się tego obawiałam, ponieważ mój Synek to wyjątkowo ruchliwe dziecko, które nie lubi żadnych form „zniewolenia”. Na początku pozwoliłam mu się zapoznać z nowym przedmiotem, podrzuciłam mu kołnierz do zabawy. Jego szczególną uwagę przykuły 3 grzechoczące kuleczki, szybko stał się ich ogromnym fanem i jak tylko dostrzeże kołnierz, to wyciąga w jego kierunku ręce. W ogóle nie protestował mając kołnierz na szyi, widocznie kołnierz jest tak skonstruowany, że nie przeszkadza dziecku, producent na pewno włożył w ten produkt całe serce i dzięki temu udało mu się odnieść sukces. Pierwsze testy miały miejsce w wannie, kołnierz ten bardzo pomaga podczas codziennej kąpieli, zwłaszcza gdy dziecko kąpie tylko jedna osoba, dzięki kołnierzowi mamy ręce wolne i możemy swobodnie wykąpać niemowlę, bez obaw, że coś się może stać. Chociaż wiadomo trzeba mieć dziecko cały czas na baczności. Kolejne testy miały miejsce już na świeżym powietrzu, w ogródkowym baseniku. Dziecko ma pełną swobodę ruchów, może więc do woli machać rękoma i nóżkami, jedynie będzie miało trudność, żeby złapać jakąś zabawkę i włożyć ją sobie do buzi J. Dziecko może w pełni cieszyć się z kąpieli wodnych, a rodzice mogą być spokojniejsi. Kołnierz chroni dziecko przed niechcącym łyknięciem wody, czy zanurzeniem w wodzie główki. Wiadomo dziecko trzeba mieć cały czas na oku, ale komfort jest naprawdę dużo większy. Kołnierz jest dostępny w dwóch rozmiarach: dla dzieci o wadze 3-12 kg oraz dla dzieci o wadze 6-36 kg. Moim zdaniem produkt ten jest bardzo dużą pomocą dla rodziców podczas procesu nauki pływania swoich pociech. Spokojnie możemy używać produkt zarówno na basenie, jak i w domowej wannie. Dużą uwagę należy przyłożyć do procesu nadmuchiwania kołnierza, zbyt nadmuchany może uwierać dziecko, za mało nadmuchany może nie spełniać swojej funkcji. Do nadmuchania mamy 2 niezależne od siebie komory, więc nawet jeżeli z jednej z nich ujdzie nam powietrze dziecko jest chronione przez drugą komorę. Maluchy uwielbiają kąpiele i zabawy w wodzie, dzięki kołnierzowi ich zabawy mogą być jeszcze bardziej beztroskie i wyjątkowe. Ja już wiem, że jak moje kolejne dziecko przyjdzie na świat, to zakupię mu ten kołnierz zanim wyruszymy po raz pierwszy na basen.



Krótkie podsumowanie dmuchanego kołnierza do kąpieli niemowląt i dzieci

Zalety:
  • Dziecko ma pełną swobodę ruchów
  • Zachęca maleństwo do wodnych szaleństw
  • Posiada 3 grzechoczące kuleczki, które bardzo interesują dziecko
  • Posiada 2 niezależnie dmuchane komory, co zwiększa bezpieczeństwo dziecka
  • Można go używać zarówno na basenie, jak i w domowej wannie
Wady:
  • Aby kołnierz był skuteczny trzeba go odpowiednio nadmuchać, co na początku może stwarzać pewne trudności.
  • Utrudnia dziecku włożenie zabawek do buzi, co na pewnym etapie rozwoju maluszka może wywołać u niego zniecierpliwienie
Ocena:
·         4/5


















niedziela, 9 czerwca 2013

AKUKU Muszle laktacyjne



Karmienie piersią w szczególności na początku dla wielu matek może nie być zbyt komfortowe, brodawki są często obolałe, nawet najmniejszy ich kontakt z ubraniem wywołuje ból. Nawał pokarmu sprawia, że często mamy do czynienia z niekontrolowanym wypływem mleka z piersi, w szczególności podczas karmienia, kiedy karmimy dziecko jedną piersią, z drugiej mleko samo wycieka. Cóż takie są cienie i blaski macierzyństwa. Na szczęście firmy stają na głowie, by sprawić, by mamy mogły czuć się pewnie i komfortowo. I z taką pomocą wyszła nam firma AKUKU, która wprowadziła na rynek muszle laktacyjne. Są to niewielkie zbiorniczki nakładane na brodawki, służące do ochrony brodawek przed otarciami, pomagające gojeniu się brodawek, a także zbierające nadmiar pokarmu. Pomysł na pewno słuszny, wewnętrzna część muszli zbudowana jest z silikonowej membrany, która delikatnie przywiera do piersi, otwór na brodawkę jest odpowiedni nawet na te większe brodawki. Zewnętrzna część jest plastikowa, przez co uwidacznia się pod ubraniem i wygląda mało estetycznie i raczej nie nadaje się na wyjścia z domu. Ale raczej świeżo upieczona mama nie ma czasu na wychodzenie z domu na imprezy towarzyskie, więc tak naprawdę nie ma to dużego znaczenia. U góry muszli znajduje się otwór zapewniający swobodny dopływ powietrza, a tym samym przyspieszający gojenie się ran. Dużym plusem jest to, że wraz z założeniem muszli znika nam problem obtarć brodawek, naprawdę można poczuć się komfortowo, nie czując bólu z każdym ruchem. Mleko wyciekające z piersi zbiera się w zbiorniczku, pokarm możemy łatwo ze zbiorniczka wylać, wystarczy zdjąć membranę, dzięki temu możemy również bardzo łatwo utrzymać muszlę w czystości. Jak wiadomo wkładki laktacyjne kosztują sporo, tutaj mamy tylko jednorazowy wydatek, dodatkowo muszle raczej nie przemieszczą się, dobrze przywierają do piersi.  W przypadku wkładek laktacyjnych zawsze miałam z tym problem, bardzo szybko przemieszczały się, a klej przestawał przywierać do stanika. Ogólnie produkt jest bardzo pomocny mamom karmiącym, w szczególności na początku przygody z karmieniem. Naprawdę warto kompletując wyprawkę dla niemowlaka i przyszłej mamy rozważyć zakup tych muszli laktacyjnych.

Krótkie podsumowanie muszli laktacyjnych

Zalety:
  • Dużo tańsze niż wkładki laktacyjne, tutaj mamy tylko jednorazowy wydatek
  • Zapewniają brodawkom duży komfort noszenia, są niemal niewyczuwalne
  • Skutecznie zbierają nadmiar pokarmu
  • Są uniwersalne, pasują nawet na większe brodawki
  • Silikonowa membrana dobrze przywiera do piersi
  • Łatwo utrzymać muszlę w czystości, dzięki zdejmowanej membranie
  • Otwór w muszli gwarantuje dopływ powietrza i przeciwdziała ewentualnym odparzeniom
Wady:
  • Bardzo uwidaczniają się pod ubraniem, raczej nie nadają się na wyjścia poza domowe ognisko
Ocena:
·         4/5